Spora dawka wydarzeń sportowych w ostatnich tygodniach. Dopiero co informowaliśmy o GP Niemiec, pływackich Mistrzostwach Świata odbywających się w Szanghaju czy też Copa America, które w tak piękny sposób wygrał Urugwaj. Tym razem skupimy się natomiast na tenisie, gdyż w Stanford odbywa się właśnie turniej WTA w którym udział biorą siostry, Agnieszka i Urszula Radwańska. Na razie możemy patrzeć na to wydarzenie dosyć ostrożnie, ale pierwsza z sióstr już wykonała swoją robotę – dostała się do ćwierćfinału. Na wyniki drugiej wciąż czekamy.
Tak też w drugiej rundzie Agnieszka pokonała Chang Kai-Chen 6:4, 3:6, 6:0, co zagwarantowało jej wspomniany już wyżej awans do 1/4 finału. Warto tu dodać, że zrealizowała ten cel w dosyć interesujący sposób. O ile pierwszy set był bardzo dobry, to drugi w dosyć niespodziewany sposób przegrała. Zadziałało to na nią niezwykle mobilizująco, gdyż w trzecim, decydującym, dosłownie “zjadła na śniadanie” swoją rywalkę, nie dając jej właściwie żadnych szans, nawet na zdobycie jednego punktu.
Jej kolejny przeciwnik nie jest jeszcze znany, będzie to jednak na pewno ktoś z pary Samantha Stosur – Sabine Lisicki. Natomiast w przypadku Urszuli, musimy czekać na wyniki II rundy, w której to zmierzy się z Japonką, Ayumi Moritą. Jej ewentualne zwycięstwo będzie z pewnością całkiem sporym sukcesem dla naszego pięknego polskiego duetu.






