Do ciekawej sytuacji doszło w trzecioligowej Zawiszy Rzgów, która chciałaby sprzedać swojego piłkarza, Wesleya Sampaio de Almeida. Brazylijczyk jest aktualnie najlepszym piłkarzem w klubie. W poprzedniej rundzie wybiegał na boisko 15 razy, strzelił w tym czasie siedem bramek. Zainteresowało się nim oczywiście kilka zespołów T-Mobile Ekstraklasy, w tym Śląsk Wrocław i Widzew Łódź. Do transferu jednak nie dojdzie bo…
Zawodnik nie ma gotówki na bilet powrotny do Polski! Może wydawac się śmieszne, ale tak na dobrą sprawę, mamy tu do czynienia z prawdziwym paradoksem. Jak bowiem Zawisza chciałaby, aby ich piłkarz wrócił do treningów i później zagrał w meczach ligowych, skoro nie płaci mu gotówki i ten, w konsekwencji, nie ma kasy na samolot? Sytuacja niebywała, to trzeba przyznać, zarówno działaczom, jak i piłkarzowi.
W zaistniałych okolicznościach do walki o piłkarza miałoby przystąpić kilku menedżerów, którzy pokryją koszty jego podróży, sam ten fakt wydaje się jednak całkowicie nierealny. Być może Wesley myślał, że wyleci do domu, i już nie wróci? Bo ciężko to sobie tłumaczyć w inny sposób.
Cóż, chyba mamy doskonały obraz jak ma się sprawa finansów w niższych polskich ligach.
Istny dramat…





