Okienko transferowe wciąż jest zamknięte, powoli jednak wytwarza się nam atmosfera zmian. Nic dziwnego, sezony zakończone, jakoś trzeba poprawić sobie humor spapranych sezonów. Co nas czeka? Rzekomo letnie okienko transferowe jest najważniejsze, to właśnie w nim dokonuje się niezbędnych zmian, zimą jedynie łatając najbardziej niezbędne dziury. Tak było ostatnio w Liverpoolu czy Chelsea. Teraz powinniśmy się spodziewać większego natężenia i aktywności, szczególnie w początkowych dniach czerwca, i później w jego końcowych. Trzeba dodatkowo mieć na uwadze, że niektóre rynki otwierają się dopiero wraz z pierwszym sierpnia, a do tego jeszcze naprawdę dużo…
Kto będzie najaktywniejszy w Europie? Ciężko powiedzieć. Zakładamy, że i Barcelona i Real będą podchodziły do sprawy rozsądnie, dokupując jeszcze maksymalnie po jednym zawodniku. Dlatego też naszym zdaniem Hiszpania nie będzie tego lata liczyć się w tych “pieniężnych” rozgrywkach. Bardziej liczymy na Anglię i Francję. W tej pierwszej, ponieważ City nie szczędzi w wydatkach, a Kanonierzy potrzebują licznych zmian, których jeśli się nie przeprowadzi, będzie jeszcze gorzej niż w tym sezonie, a i tak było dramatycznie słabo…
Jeśli natomiast chodzi o Francję, to powodów jest co najmniej kilka. Lyon niemal na pewno pożegna trenera, a kilku graczy jest po prostu wściekłych na tak nieudany sezon, w tym Lloris, Bastos czy Lisandro. Marsylia już teraz zarzuciła sieci chociażby na Alberto Gilardino, a świeżo upieczony Mistrz – Lille – stał się łakomym kąskiem właściwie dla całego Świata. Może dziać się wiele i tak pewnie będzie. Przynajmniej, mamy taką nadzieję.
Kto jeszcze? Być może AC Milan. Właściciel klubu zapowiedział bowiem, że dokona spektakularnego transferu, oczy we Włoszech są dlatego też skupione głównie na ten klub.
A Wy jak myślicie? Kto będzie najbardziej aktywny?






