FC Porto vs Villarreal

Niezniszczalne Porto

Dziwne, że Porto tak szybko pożegnało się z Ligą Mistrzów, zważywszy na ich ostatnią dyspozycję i ogólne wyniki w Portugalii. Mało kto z Was pewnie wie, że po 27. kolejkach ligowych Porto zdobyło 77 punktów, nie przegrywając ani jednego meczu, zaledwie dwa remisując. Jest to wynik godny prawdziwego mistrza i wydaje się wręcz niemożliwe, aby liderzy spuścili z tonu i przegrali cokolwiek w tym sezonie. Tym gorzej dla Villarealu, który najpewniej w innym zestawieniu, awansowałby do wielkiego finału Ligi Europy. Tymczasem niemal na pewno pożegnają się z rozgrywkami za tydzień…

Czemu? Porto wygrało na własnym obiekcie 5:1, a fantastyczny Falcao strzelił aż cztery gole. Różnica może i jest do odrobienia, ale obecna forma Portugalczyków pozwala nam stwierdzić, że szansa taka wynosi może… 5%? A i tak na pewno zawyżamy. Przed rewanżem 5 maja w obozie Hiszpanów musi panować spora trauma. Tylko cud może ich uratować, albo niesamowity dzień któregoś z piłkarzy, taki jak miał właśnie striker z Porto.

A jak myślicie Wy? Czy Villareal jest jeszcze w stanie w ogóle powalczyć? Czy potraktują ten mecz jak rozbieganie przed ważnymi meczami ligowymi?

Póki co, wczorajsze składy…

FC Porto: Helton – Cristian Sapunaru, Rolando, Nicolas Otamendi, Alvaro Pereira – Fredy Guarin (79. Souza), Fernando, Joao Moutinho – Hulk (84. James Rodriguez), Radamel Falcao, Cristian Rodríguez (72. Silvestre Varela)
Villarreal CF: Diego Lopez – Mario Gaspar, Mateo Musacchio, Carlos Marchena, Jose Catala- Cani (71. Javier Matilla), Borja Valero (67. Wakaso Mubarak), Bruno Soriano, Santi Cazorla – Nilmar (72. Marco Ruben), Giuseppe Rossi