Ostatnio czytaliśmy na Weszło dobry artykuł o Upartym Wengerze, trenerze Arsenalu Londyn. Kawał niezłego tekstu, trzeba przyznać. Autor miał sporo racji, bo wygląda na to, że wieża budowana przez szkoleniowca znowu się posypie, a klub zostanie bez rozgrywającego i największej gwiazdy. Skąd takie szalone wieści? Otóż Kanonierzy nie wykorzystali osoby Ceska Fabregasa do spotu reklamowego promującego nowe koszulki drużyny. Wniosek? Piłkarz najpewniej odchodzi!
Pierwszą ofertę opiewającą na 27 milionów funtów Arsenal odrzucił, mówi się jednak, że Barcelona złoży na dniach nową, wynoszącą 35 milionów. Miałoby to w końcu skusić władze do sprzedaży Hiszpana, nawet jeśli zapowiadano wcześniej, że jeśli odejdzie, to tylko za 60 baniek! Szkoda? Na pewno. W Barcy jest on generalnie nie potrzebny (jeszcze), a Arsenal będzie musiał budować wszystko od nowa. A znając Wengera, znowu sięgnie po jakiegoś młodzika, którego górna granica wieku nie przekroczy 23 lata. I jak tu wrócić do czasów Invinicibles?
Tak też jeśli prawdą jest, że Cesk odchodzi od Kanonierów, możemy się spodziewać, że klub kolejny, już siódmy sezon z rzędu, nie sięgnie po żadne trofeum. Chyba najwyższy czas, aby ktoś tu naprawdę zmienił filozofię transferową, bo tak dłużej po prostu być nie może…






