W oczekiwaniu na powrót skoków narciarskich emocjonujemy się występami Justyny Kowalczyk. Póki co jednak nasza zimowa gwiazda musi uznawać wyższość innych zawodniczek. Nie udało się w sprincie, nie udało się również dziś w biegu na 5 kilometrów techniką dowolną. O ile można było zaobserwować progres, to nadal daleko jej do optymalnej formy z ubiegłego sezonu. Jak myślicie, długo jeszcze będziemy musieli czekać na powrót starej, dobrej Justyny?
Wątpimy. Aktualne kategorie nigdy nie były jej aż tak mocną stroną, w takich przypadkach to Marit Bjoergen zwykle triumfowała. Zresztą, dziś było podobnie. Norweżka wygrała zawody z przygniatającą przewagą. Moglibyśmy powiedzieć, że gratulujemy, ale jakoś nie potrafimy, sprawa tych wszystkich leków na astmę po prostu nas brzydzi. Ale co poradzić, nie każdego w sporcie trzeba przecież lubić…
Wracając do porannego biegu z dzisiaj to klasyfikacja najlepszej piątki wygląda tak: 1. Bjoergen 2. Kalla 3. Skofterud 4. Johaug 5. Kowalczyk
Póki co niech nasza mistrzyni trochę odsapnie, a potem powrót do pracy, bo czekamy na kolejne sukcesy i utarcie nosa Norweżkom. Chyba każdy ma ich już powoli dość. O nie… znowu napisaliśmy, że ich nie lubimy…






