Właściwie już w ten weekend przywitamy nowy rok. Czeka nas styczeń i zimowe transfery, jak to zwykle. Nie tylko zresztą u nas w T-Mobile Ekstraklasie, ale również w całej Europie. Większa część trenerów będzie chciała nanieść jakieś małe poprawki w swoich zestawieniach. Świetną sposobność będzie miało szczególnie kilku z nich, bowiem co najmniej kilkudziesięciu piłkarzom (jedynie w Polsce) kończą się umowy i będę do wzięcia za friko!
Można się więc spodziewać, że usłyszymy o znanym nazwisku, które zmieni otoczenie. Wciąż jednak nie ruszyła transferowa karuzela i ciężko ocenić, któż to może być. Mówi się o Kamilu Kosowskim, ale również Tomaszu Frankowskim czy też kilku innych zawodnikach, którzy z pozoru nie powinni mieć najmniejszego problemu ze znalezieniem nowego pracodawcy. Ale czy tak będzie? Cóż, ciężko powiedzieć…
Na Sport.pl możemy przeczytać, że w każdym naszym klubie jest co najmniej paru graczy do wyciągnięcia. Wspomnimy jedynie o kilkunastu, którzy naszym zdaniem na takie wyróżnienie po prostu zasłużyli, bez względu na to, w jakim aktualnie wieku się znajdują. Ogółem, zasłużyli.
Tak też na początku jest Marcin Mięciel, Arkadiusz Radomski, Andrzej Niedzielan, Kamil Kosowski, Marcin Żewłakow, Tomasz Zahorski, Michał Pazdan, Tomasz Frankowski, Semir Stilic, Dnijel Ljuboja, Piotr Celeban i Radosław Sobolewski.
I co myślicie? Z takiego teamu przecież można by stworzyć ładną drużynę. Szkoda jedynie, że nie znalazł się tam żaden bramkarz. Z drugiej jednak strony, Jerzy Dudek poinformował zaledwie pare dni temu, że gdyby znalazła się formacja walcząca o najwyższe cele, która chciałaby skorzystać z jego usług, to być może skusiłby się na powrót do piłki. A wtedy mielibyśmy prawdziwy skład weteranów… He he.






