Wisła Kraków

A my znowu o Wiśle

Bo ciężko o niej nie pisać. Popatrzcie sobie np. na Sport.pl, na głównej stronie 5 osobnych artykułów o Wiśle Kraków i jej meczu z Liteksem Łowecz. Prawdziwy szał ciał. To wręcz niebywałe, że w Polsce tak bardzo pożąda się tego szczęścia, jakim niewątpliwie jest awans do Ligi Mistrzów. I trzeba przyznać, nasz klub poczynił bardzo duży krok do realizacji tego. Bo chyba nikt nie powie, że wygrana na wyjeździe to zły omen? Oczywiście, mecz zostawił po sobie różne odczucia, ale zdobyte dwie bramki będą kuły rywali niesamowicie zajadliwie. Piłka jest po stronie Wisły.

Wczorajszy mecz zaczął się nieciekawie. To krakowianie bronili się i wciąż odpierali napór rywali. Skończyło się jednak tak, że krytykowany jeszcze pare tygodni temu Michael Lamey, zachował się w polu karnym rywala jak rasowy napastnik i ustrzelił bramkę na 1:0. Kibice z Polski wybuchnęli, skandując popularne “Wisła Kraków Aeaeao aeaeao“. Widok był naprawdę piękny. Cała połowa była zresztą niezwykle stresująca, szans było “od groma” i tylko szczęście dopisywało coraz to innej stronie, przed utratą bramki. Wydawało się zresztą, że w tej połowie nasz rodzimy klub powinien mieć jeszcze rzut karny po faulu na Ilievie, sędzia ostatecznie zdecydował jednak inaczej.

I nie wpłynęło to najlepiej na grę Wisły. W doliczonym czasie gry stracili bramkę, był już remis. Ale taki wynik dalej był dla Polaków korzystny. Ci jednak nie chcieli wywozić z Bułgarii takiego rezultatu, dalej atakowali. W drugiej połowie się im to opłaciło – zdobyli drugą bramkę. Kto? Oczywiście Maor Melikson. Trochę strach o jego formę, bo jak tak dalej pójdzie, to ktoś rzuci na stół 5 milionów euro i będziemy musieli się z nim pożegnać. A szkoda by było…

Końcowy wynik to 2:1 dla Wisły. Zakładamy, że rewanż będzie prawdziwą batalią. Już po pierwszym meczu widać, że w Liteksie jest moc, i nie można go lekceważyć. Wierzymy jednak, że 20 tysięcy kibiców, które najpewniej zjedzie się na stadion podniesie piłkarzy i uczyni ich jeszcze szybszych. To będzie trzeba dobrze rozegrać i znowu trzymamy za to kciuki.

50% sukcesu już jest!


Piłka Nożna – Liga Mistrzów (Champions League)  17 May, 2012

04:05 HJK Helsinki – Dinamo Zagreb 2.55 3.3 2.45 +23